czwartek, 9 lipca 2015

rozdzial 9

Na początku chciałam przeprosić za nieobecność ale laptop mi się zepsuł ale mam nowy telefon gdzie moge pisac na bloggerze na szczescie, zapraszam do czytania :D
BITWA NA PODUSZKI
- halo - powiedziała lekko zaspanym głosem
- kopyta ci wala, spałaś ? - odpowiedział lekko rozbawiony młodszy Uchiha
- na chwile
- mogłem jednak przyjść, obudziłbym cię
- ha ha ha bardzo smieszne
- no strasznie
- a po co tak właściwie dzwonisz ?
- tak mi się nudzi
- aha
- masz jakiś pomysł na nude?
- nie wiem, poucz się
- już biegnę
- to czemu sobie nie pograsz, normalna osoba w twoim wieku raczej by tak zrobiła
- najwidoczniej nie jestem normalny, komputer mi się już znudził a na play station grałem poprzednie 2 godziny
- smutne, a masz zwierzaka
- mam psa
- to idź z nim się pobaw
- pewnie bym tak zrobił, ale rodzice wyszli z nim na spacer i z Haną
- Ja idę zobaczyć co robi Hinata, bo jakoś tak cicho zadzwonię do ciebie później
- miło , cześć - rozłączył się. Różowowłosa skierowała się w strone pokoju przyjaciółki, weszła do niego i zauważyła ją śpiąca na łóżkó. Podeszła bliżej, wzięła poduszke i uderzyła delikatnie granatowłosą. Szybko się przebudziła I zobaczyła uśmiechniętą zwycięsko Sakure
- i co mnie budzisz - odezwała się białooka
- bo jest dzień a ty śpisz
- nie myśl, że wygrałaś - chwyciła najbliższą poduszke i rzuciła się na nią, wojna na poduszki trwała długo, w końcu obydwie śmiejąc się opadły na łóżko. Reszta dnia minęła im dobrze. Dom pogrążył się we śnie

                                                                                                                                                                                                                                                                                                    

Mam nadzieję, że wam się podobało i obiecuje, że kolejny rozdział będzie dłuższy
Pozdrawiam wasza Krwawa Mary :*

środa, 1 lipca 2015

rozdział 8

Zgoda
- co ty tu robisz ? –spytała się dziewczyna
- przyszedłem prosić o wybaczenie
- aha - uśmiechnęła się lekko - przemyślałeś już?
- nie mogę patrzeć jak jesteś smutna, przepraszam - przytulił ją
- to znaczy, że nie będziesz już jeździł na motorze?
- hmm...nie, ale będę ostrożniejszy obiecuje.
- ty i ostrożność - posmutnała
- spokojnie nie spowoduje już żadnego wypadku
- skoro tak mówisz to twoje przeprosiny przyjęte - uśmiechnęła się szeroko do niego i popatrzyli się w swoje oczy. Zbliżył swoją twarz do jej, jednak szybko się opamiętał
- chodźmy może na dół - szepnął zakłopotany
- dobry pomysł - zeszli obydwoje. Gdy byli już w połowie schodów zatrzymali się i zauważyli całującego się Itachiego z siostrą Naruto
- mmm Itachi, czemu mi nie powiedziałeś, że podoba ci się siostra Naruto ? - zapytał z wrednym uśmieszkiem młodszy Uchiha
- Sasuke ? - dopiero teraz zauważył swojego brata stojącego na schodach
- nie duch święty
- yy...chcesz już jechać do domu?
- no możemy już jechać
- po drodze odwieziemy jeszcze Shiro
- dobra, to za ile jedziemy ?
- 5 minut, obgadam jeszcze cos z Sasorim
- jest u siebie w pokoju - wtrąciła się różowowłosa
- dzięki - skierował się schodami do góry i wszedł do pokoju przyjaciela
- hej, Sasori to mam ten sprzęt zabrać do siebie ?
- lepiej by było wiesz mam teraz na głowie Hiko, jakby się zaczęła bawić przy tym to mogłaby popsuć
- w sumie racja, okej ja się będę już zbierał
- spoko odprowadzę cię na dół - zeszli na parter, na sofie siedziała Shiro, a obok niej Sakura
- jedziemy - zwrócił się Itachi do starszej Uzumaki
- okej - wstała i skierowała się do drzwi
- a gdzie Sasuke ?
- poszedł się przewietrzyć, jest przed domem
- dobra to chodźmy, pa Sakura, pa Sasori
- pa - odparli razem. Ich goście pojechali.
sakura podeszła do brata
- Sasori, od kiedy Itachi z Shiro są razem ?
- oni nie są razem
- przecież się całowali, ślepa nie jestem
- serio ? nie wiem Itachi nic nie mówił
- dziwne zawsze to ty zawsze wiesz pierwszy - odwróciła się w stronę swojego pokoju, gdy tylko do niego weszła rzuciła się na łóżko i wybrała numer do Naruto. Szybko podzieliła się z nim i Ino nowinką o bracie Sasuke i siostrze Naruto. Potem zdrzemła się, lecz obudził ja dzwonek telefonu.
- halo ...